Młody Matczak nie przestaje zadziwiać i po raz kolejny udowadnia, że w polskim przemyśle muzycznym gra na własnych zasadach. Tuż po swoim spektakularnym show na PGE Narodowym, raper bez żadnych wcześniejszych zapowiedzi zrzucił na platformy streamingowe prawdziwą bombę. W nocy z piątku na sobotę na Spotify zadebiutował projekt „MATA2040”. To potrójne wydawnictwo składające się z aż 33 utworów! Największe zaskoczenie? Oficjalny „feature” od… Fryderyka Chopina.
Magia liczb i gigantyczny projekt
Mata przyzwyczaił już swoich fanów do rozmachu, ale tym razem przeszedł samego siebie. „MATA2040” to nie jest zwykły album – to potężny, trzyczęściowy zestaw muzyczny. Warszawski raper precyzyjnie podzielił materiał: każda z trzech płyt zawiera równo po 11 utworów, co łącznie daje symboliczną liczbę 33. Fani artysty doskonale wiedzą, że ta cyfra towarzyszy mu praktycznie od początku kariery i stanowi jego najważniejszy znak rozpoznawczy.
Projekt stanowi swoiste podsumowanie i zwieńczenie wieloletnich zapowiedzi oraz eksperymentów stylistycznych, które elektryzowały słuchaczy. Po premierach takich albumów jak „<33”, „2038: Warszawa” czy wakacyjnego, latynoskiego „2039: ZŁOTE PIASKI”, przyszedł czas na ostateczne rozdanie w postaci „MATA2040”.
„Jeszcze parę lat i będę większy niż Chopin” – obietnica spełniona?
Największe poruszenie w sieci wywołał sam początek albumu. Mata od dawna lubił mieszać skrajnie różne światy i łączyć gatunki, których nikt inny by ze sobą nie zestawił, ale otwarcie nowej płyty przejdzie do historii. Pierwszym utworem na trackliście jest bowiem „PROLOG” z udziałem… Fryderyka Chopina.
Raper wykorzystał w nim motyw z kultowej „Etiudy Rewolucyjnej” (Etiuda c-moll op. 10 nr 12) – jednego z najbardziej dramatycznych, ciężkich i przepełnionych emocjami dzieł polskiego kompozytora. Warto przypomnieć, że oryginalna kompozycja Chopina powstawała pod wpływem wieści o upadku powstania listopadowego i zajęciu Warszawy przez Rosjan. Słychać w niej wściekłość, bunt i głęboki patriotyczny żal. To właśnie na tak potężnym, emocjonalnym fundamencie Mata postanowił zbudować wejście w swoją nową muzyczną erę, nawiązując jednocześnie do wersów z wcześniejszych singli, gdzie śmiało porównywał się do legendarnego pianisty.
Co znajdziemy na „MATA2040”?
Trzy płyty to potężna dawka zróżnicowanego brzmienia. Przeglądając tracklistę, widać, że Mata zebrał w jednym miejscu zarówno doskonale znane, wypuszczane w ostatnich miesiącach single, jak i zupełnie świeże produkcje.
Obok rewolucyjnego introsa z Chopinem na pierwszej płycie znajdziemy m.in. głośne „BĘDĘ PREZYDENTEM”, „HATERS GONNA HATE” czy „sorry, taki jestem ;(”. Druga płyta przynosi m.in. utwór „To tylko wiosna” z zaskakującym udziałem Maryli Rodowicz oraz powrót do korzeni w postaci numeru „NIENAWIDZĘ BYĆ W KLUBIE” z ekipą GOMBAO 33. Trzeci krążek uderza z kolei w mocniejsze tony, oferując słuchaczom m.in. „PATOPROHIBICJĘ” nagraną z Fundacją 420 oraz utwór o znaczącym tytule „MŁODY PADEREWSKI”.
„MATA2040” to bez wątpienia jeden z najbardziej wielowątkowych, skomplikowanych i rozbudowanych albumów w historii polskiego rapu. Masa kulturowych odniesień, zabawa konwencją i bezkompromisowość sprawiają, że fani oraz krytycy będą mieli co analizować przez najbliższe tygodnie.
Album jest już w całości dostępny do odsłuchu na Spotify. Słyszeliście już „PROLOG”? Jak oceniacie rapowy romans z Chopinem? Dajcie znać w komentarzach!
źródło: GlamRap.pl, fot.: wikimedia.org

